FANDOM


Lodowe Miasto to konstrukcja pod lodem.

"Wązwóz był znacznie szerszy niż szczeliny, do których Meilin i Rollan wpadli w drodze przez Arktykę. Długa, głęboka połać lodu została podzielona na dwoje, a w obu ścianach kanionu wykuto miasto. Abeke szła wąskim chodnikiem po jednej ze stron wąwozu. W jego ścianie znajdowały się rzędy pomieszczeń przypominających mieszkania w miejskiej kamienicy, przy czym żaden z otworów w lodzie nie miał choćby jednego kąta prostego. Okna i drzwi, w których wisiały zwierzęce skóry, zwieńczone były łukami. Abeke zajrzała przez cienką warstwę lodu służącą za szybę w oknie. Wnętrze przypominało niewielkie mieszkanie. Stały w nim krzesła i stół, a także wielka lodowa bryła pełniące najwyraźniej funkcje łóżka. Wiele pomieszczeń było pustych, ale w niektórych było widać śpiących ludzi owiniętych w skóry karibu."

"Pod lodem powinno być ciemno, a tymczasem w każdej powierzchni odbijał się srebrzysty blask. Budowniczowie miasta musieli dobrze wiedzieć, jak ciąć lód w taki sposób, żeby wpuścić pod ziemię jak najwięcej światła. Do podziemnego miasta docierała nawet nikła poświata księżyca i gwiazd.

Wszystkie powierzchnie były rzeźbione. Lodowe chodniki ozdobiono wzorem brukowych kamieni, a sople zwisające ze stropów pokryto skomplikowanymi ornamentami. Frontowe ściany domów zdobiły rzeźbione twarze kobiet i dzieci, wojowników i myśliwych, a także arktycznych zwierząt. Ściany przypominały zamrożone gobeliny, a każdy blok lodu był wspaniałą rzeźbą. Abeke zrozumiała, że te ornamenty i posągi musiały powstawać w ciągu setek lat.

Nad wąwozem biegły lodowe mosty. Gdy Abeke i Meilin przeszły po jednym, łukowaty pomost zaskrzypiał cicho pod ich stopami. Po przeciwnej stronie kanionu zobaczyły następne domy i budowle wykute w lodzie oraz inne lodowe dzieła sztuki. Dalej były schody prowadzące w dół, na niże piętra miasta, które wydawało się nie mieć dna.

Schodziły coraz głębiej. Abeke odniosła wrażenie, że powietrze stało się cieplejsze. Jeszcze niżej lód się skończył - pozostałe piętra miasta wykuto w skale. Nie było tu lodowych płaskorzeźb i posągów. Ich miejsce zajęły chodniki i stopnie wyciosane w brązowym kamieniu. Znalazły się tak głęboko, że Abeke zaczęła się zastanawiać, czy nie dotarły już do samego środka świata. Czuła ucisk w uszach, wywołany zmianą ciśnienia.

W głębszych partiach kamiennego miasta rzeczywiście było cieplej, więc Uraza wyglądała na zadowoloną"

"Ciemne głębiny były oświetlone pochodniami zrobionymi z kości owiniętych kawałkami skór nasączonych olejem. W końcu dotarły do dna miasta. Były tam sadzawki pełne wody, nad którymi powietrze falowało od ciepła. Mieszkańcy Lodowego Miasta prawdopodobnie wykorzystywali to miejsce jako łaźnię, w której można było odtajać po pobycie na mroźnej powierzchni Arktyki. Najprawdopodobniej czerpali też z gorących źródeł wodę do picia i gotowania."

"Wspinały się po schodach, aż nogi Abeke zaczęły drżeć ze zmęczenia. Nie była pewna, czy zanim pojawiła się Uraza, miałaby dość sił na wielogodzinną wędrówkę w górę. Meilin jednak radziła sobie bez pomocy Jhi i ani nie zwolniła kroku."

"Na pierwszym piętrze wykutym w lodzi wróciły na chodnik biegnący wzdłuż ściany wąwozu i ruszyły przed siebie. Długi i wąski kanion miał ponad kilometr długości."

"Dotarły do końca końca kanionu, gdzie ich oczom ukazał się front ogromnej budowli" jak się okazało był to Lodowy Pałac.